wtorek, 22 października 2013

Never Say Never

Hey! :)
Dawno mnie nie było, przyznaję. Miesiąc już tutaj nie zaglądałam... Eh, przepraszam bardzo. Dzisiaj post o wszystkim i o niczym, czyli coś co najmniej lubię. Nie masz określonego tematu, niby fajnie, możesz pisać o czymkolwiek, ale ja mam "blokadę twórczą". Zero w głowie, pustka. W Liljówce coraz ciekawiej, cały czas skaczę, jeżdżę na Róży Wschodu L. (panienka poniżej)



Robię postępy, to widać. Pięta w dół, proste plecy, ręce ułożone prawidłowo. Niby podstawy, ale dla mnie to już COŚ. Młoda się stara i bardzo ją za to doceniam. Może nie jest jakoś super utalentowana, może w porównaniu z innymi D grupowcami jest niczym, ale dla mnie najważniejsze jest to, że się stara, że z dnia na dzień idzie nam coraz lepiej.

To tyle na dzisiaj, ja zmykam obejrzeć "Never Say Never" :)