środa, 17 kwietnia 2013

Dzisiejszy dzionek- środa

Hey! :)
Dzisiaj w szkole całkiem spoko (nie licząc oczywiście matematyki..). 1245676543456 zadań domowych z matmy, ale dla pani to i tak za mało. Po szkole miałam jeszcze posiedzieć z Julią, pogadać, miała mi zrobić kłosa, ale jednak wolałam iść do domu. Przyszłam, wyszłam na spacer z psem, potem po loda frugo (<3) i siedzę sobie przy laptopiku. Za 20 minut po Wiktorię i śmigamy na meczyki. Potem na górkę Papieską porobić fotki i się trochę "powłóczyć". Mam nadzieję, że fotki będą w miarę ok, jak tak, to chętnie Wam je pokażę :) Jejciu, już niedługo majówka! Nie mogę się doczekać! Jeszcze 13 dni *_* O matko, co tam się będzie działo...
 
 
Dobra, nie chcę przynudzać. Papa <3

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Niedzielna jazda i dzisiejszy dzionek.

Hey! :)
Przedwczoraj wprowadziłam Was niestety w błąd, mówiąc, że jadę do Liljówki. Okazało się, że jadę do Niwki, a ja nic o tym nie wiedziałam...  No dobra, ale przyjeżdżam do Niwki, sprawdzam kogo mam- Sagitta. Na początku załamka, bo mało brakowało, a miałabym Pipiosza (najpierw było napisane Rapsodia, przekreślili napisali Pipi, przekreślili napisali Sagitta).  Fajnie by było, ale Pipi miała indywidualną z jakąś dziewczynką, która dopiero uczy się jeździć. Szczerze mówiąc Sagitta zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, dała kopyta bez żadnego oporu, stała grzeczniutko. Na jeździe też super. Nie byłam skarcona za nic (tylko raz, że mam przyspieszyć, bo wolniutko kłusuje). Galopik cud, miód. Najpierw małe bunty (nie chciała wyjechać na koło), ale jak ją przytrzymałam to przepięknie nam się galopowało. Ona tak delikatnie wybija. *_* Galopowałam w pełnym siadzie, a wszyscy inni w półsiadzie.. Potem po jeździe małe zamieszanie z bacikiem, bo jakaś dziewczyna zabrała mój bacik zamiast swojego, przez co musiałam wziąć jej. A dzisiaj w szkole luzik, tylko matma trochę ciężej... Potem do domku, z psem na spacer, pooglądałam sobie telewizję, a teraz pisze dla Was ten post. :)
Co do następnych postów, to postaram się dodać jakiś OOTD ( pewna nie jestem), ale to dopiero jak naładuję aparat.

sobota, 13 kwietnia 2013

Podbój Hermanowa

Witam! :)
Dzisiaj wycieczka do Hermanowa na 100000000% udana. Poznałam następnego najpiękniejszego konia (a właściwie kuca)- Ferrari. Arab, czyli od razu spodobał się również mojemu tacie. Śmiechu nie brakowało, zawsze ktoś musiał coś palnąć.  Koni mają sporo, a ośrodek cud, miód. Nawet sobie nie wyobrażacie jak pięknie tam jest. Lamy czy strusie nawet mają. Po rozmowie dowiedziałam się, że co roku organizują zawody ogólnopolskie, niestety w tym roku nie ma, ale będą za to towarzyskie. Nie mogę się doczekać obiecanego przez tatę weekendu w Hermanowie (tylko ciekawe czy kiedyś w ogóle do tego dojdzie...). O Hermanowie to chyba wszystko. Zdjęć nie mogę niestety dodać, bo mam na telefonie, zgubiłam kabel, a bluetooth mi wariuje... Jutro jazda w Liljówce, trzymajcie kciuki, żebym miała Ruletkę.
Myślę, że kolejny post już niedługo, poczekacie?

niedziela, 7 kwietnia 2013

Jakże "interesujące" plany.

Witam :)
Piszę dzisiaj tego posta po namowach Wiktorii, ale jej bardzo za to dziękuję, bo może wreszcie wezmę się za tego bloga. Nic ciekawego się dziś nie działo, dzień jak co dzień. Najpierw spacer z psem, oglądanie filmików z YT na telewizorze, do sklepu, jedzenie czekolady, potem znowu oglądanie filmików z YT na telewizorze, potem następny spacer z psem, a na koniec czas przed laptopikiem. Skoro nic ciekawego się nie działo, a chciałabym jednak żeby ten post był dłuższy niż poprzedni (który bym dla mnie hańbą jako blogera) postanowiłam przedstawić Wam kilka moich jeździeckich planów, które zrealizuję jeszcze w tym roku.
1. Maaajówka, szczegóły:  (klik)
2. Dwa turnusy obozu, szczegóły: (klik)
3. Odznaka 24 sierpnia, szczegóły: (klik)
4. Hubertus
5. I takie dodatkowe, pojechać na chociaż jedne zawody :)
Jeżeli chodzi o moje plany, to chyba wszystko, ale zawsze może być coś jeszcze (np. weekend w siodle). Chciałam żeby post był długi, a i tak wyszedł krótki... No ale cóż, ja lecę stworzyć jeszcze zakładkę "o mnie" żebyście nie znając mnie w prawdziwym życiu, mogli sobie coś o mnie poczytać i więcej się dowiedzieć.