niedziela, 16 grudnia 2012

Dosiad "idealny"

Idealny dosiad- STĘP (walk)
Skłaniamy konia, aby szedł stępem. Możemy to uczynić zarówno dotykając konia piętami lub ściskając go łydkami. Kiedy uzyskujemy stęp, wykorzystujemy ruch konia i podążamy za nim swoim ciałem. Trzymamy prosto ramiona. Unosimy głowę. Aby uzyskać prawidłowy dosiad, nie skupiamy swojej uwagi na utrzymaniu prawidłowej postawy ciała. Nancy Cahill, trenerka z Teksasu, swoim uczniom przekazuje następującą radę: „Po prostu jeźdźcie do przodu, bez zastanawiania się – zrobić to, nie zrobić tamtego. Poruszajcie się w bezpiecznych miejscach, nie stosując przemocy wobec konia i wszystko będzie w porządku jeżeli nie będziecie spięci. Pewnego dnia sami znajdziecie właściwe miejsce w siodle oraz zrozumiecie jak utrzymać równowagę”.
Siadamy w siodle. Przy prawidłowym dosiadzie nasz kręgosłup współdziała z kręgosłupem konia. Czujemy wtedy, jak ruch tylnych nóg konia pomaga nam trzymać się w siodle. Miedzy naszymi pośladkami a zwierzęciem nie powinno być wolnej przestrzeni.
Kiedy się odprężymy, z łatwością będziemy czuć, co koń robi w danej chwili. Jego grzbiet będzie falować w rytm czterotaktowego ruchu, jakim jest stęp. Koń będzie przy tym poruszać szyją w górę i w dół oraz na boki. Przy wyluzowanych wodzach ruch jego szyi będzie odpowiadał rytmowi poruszania się nóg.
Musimy nauczyć się odczuwania konia, w ten sposób będziemy mogli właściwie reagować na jego ruch. Trener Terry Berg twierdzi: „Najpierw będziemy czuć, następnie dopiero widzieć. Czuć w naszych rękach, kiedy koń zaczyna zwalniać lub przyspieszać”.
W siodle staramy się siedzieć prosto. Obciągamy nogi do dołu, podciągamy palce ku górze, tym samym obniżamy nasze stopy. Instruktor John Richard Young uczy, jak trzymać ustabilizowany dosiad, używając nóg przy poluzowanych wodzach: „Kontrolujmy położenie nóg, w ten sposób będziemy kontrolować konia.”
Przy stopach ustawionych w dół, będzie nam łatwiej przykładać łydki do boków konia. Pozycja ta pomaga nam utrzymać spokojne nogi oraz stabilną i bezpieczną pozycję w siodle. Łydki trzymamy na kontakcie z ciałem konia, dotykając cholewkami butów boków konia. Stopy pozostają ustawione na wprost lub delikatnie na zewnątrz.
Kolana ustawiamy na wprost. Nie trzymamy kolanami siodła. W przeciwnym razie w trakcie jazdy nogi nasze będą poruszać się w przód i w tył zamiast pozostawać nieruchome.
Gdy opieramy się zbyt mocno na strzemionach, przestajemy siedzieć w siodle. Jedynie oparcie naszego ciężaru ciała na siodle, a nie na strzemionach, umożliwi koniowi gładkie poruszanie się.
Możemy poczuć, że zaczynamy się garbić, w czasie gdy staramy się trzymać pośladki na tylnym łeku siodła. Garbienie się w siodle powoduje, że tracimy właściwe ustawienie w linii: tors, biodro, noga.
Dave Roders, trener z Kalifornii, radzi: „Pamiętajmy o trzymaniu stabilnych i spokojnych stóp. Także górna część ciała jest stabilna i powinna pozostawać w jednym miejscu. Biodra nasze podążają za ruchem konia. W żadnym razie nie możemy bujać się w siodle”.
W trakcie stępa patrzymy na wprost. Wzrok powinien być skierowany pomiędzy uszami konia. Patrzenie w dół powoduje często, że zbytnio pochylamy się, a tym samym stracimy równowagę...
A TO TYLKO STĘP!
Czy tylko na mnie wrzeszczą na całej lekcji w tej sprawie? Trudne jest życie jeźdźca jeżeli o to chodzi. Chyba każdego na początku bolały nogi, plecy, ręce... Czy taki dosiad da się osiągnąć "tak poprostu"? O nie... Do tego trzeba długiego czasu, wprawy. A co na to powiedzą nasi znajomi, którzy twierdzą że jazda konna to tylko siedzenie na koniu? A może aż siedzenie na koniu? Trudno jest na początku, ale z czasem staje się to naturalną sprawą. Nie musisz już specjalnie (często boleśnie) wypychać z całej siły piętę w dół.
Ja zostawiam wam już mój dosiad i dyskusję na temat dosiadu w komentarzach. Ciekawe co wy o tym sądzicie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, to one motywują do dalszej pracy :)